TOP 5 trików na piękne, zadbane włosy i zdrową skórę głowy

0
132
jak poprawić kondycję włosów

Mocne i lśniące włosy to wspaniała ozdoba i marzenie każdej z nas. Niestety zmieniające się warunki pogodowe, pory roku i domowe farbowanie pozbawiają włosy pięknej, gładkiej tafli, rujnując marzenia o włosach rodem z salonu. Sprawdźcie 5 sposobów na to, aby włosy nie wypadały i pięknie błyszczały!

1.  Pielęgnacja zaczyna się jeszcze przed nałożeniem kosmetyków

Czy wystarczająco często zwracacie uwagę na to, jakiej temperatury jest woda, którą myjecie włosy? Zapewne każda z Was słyszała, że nie powinno się ich myć w zbyt wysokiej temperaturze, ale czy wiecie dlaczego? Gorąca woda otwiera łuski włosa, przez co stają się bardziej odsłonięte, łamliwe i suche. Zimna woda z kolei pomaga je domknąć, dzięki czemu są gładsze i wyglądają o wiele zdrowiej.

Kolejną ważną i bagatelizowaną kwestią jest częstotliwość mycia włosów. Naprawdę nie ma konieczności, by robić to codziennie. Zbyt częste mycie zwłaszcza silnymi detergentami, jak SLS i SLES również powoduje ich nadmierne wysuszanie, a więc i łamliwość. Warto więc wybierać łagodniejsze szampony i myć włosy co drugi, a czasem nawet co trzeci dzień. Jeśli jednak zależy Wam na super odświeżeniu i odbiciu włosów od nasady, świetnie sprawdzą się tu suche szampony. Istnieją dwie wersje – do jasnych i ciemnych włosów, dzięki czemu nie pozostawiają jasnego osadu i są całkowicie niewidoczne.

Umiejętność czytania składów to zdecydowany as w rękawie każdej rutyny pielęgnacyjnej! Niestety, nie każdy szampon dedykowany farbowanym, czy zniszczonym włosom będzie się sprawdzał w równym stopniu. Jakich składników szukać w ulubionych produktach?

  • Ekstrakt z owoców maliny nordyckiej ma właściwości ochronne, przeciwdziała wolnym rodnikom i wspomaga procesy regeneracyjne komórek, a dodatkowo uelastycznia włosy i nasyca skórę mikroelementami.
  • Gliceryna sprawia, że stają się one elastyczne oraz bardziej nawilżone, choć przy włosach średnio i wysokoporowatych, stosowana w nadmiarze może powodować puszenie.
  • Proteiny to doskonali sprzymierzeńcy w walce o odbudowę i miękkość. Potrafią wypełnić ubytki w strukturze włosa oraz wypełniają zbyt mocno odsłonięte łuski.
  • Olej kokosowy odżywia włosy, nadając im jednocześnie pięknego blasku, a także poprawia ich elastyczność, dzięki czemu są bardziej sprężyste.
  • Panthenol jest niezrównany przy bardzo mocno zniszczonych i suchych włosach, gdyż wygładza je i wzmacnia od nasady, aż po same końce!

2.  Równowaga PEH

„Pechowa” równowaga – jeśli jesteście na bieżąco z nowinkami kosmetycznymi to bardzo prawdopodobne, że ta nazwa obiła Wam się już o uszy. W największym skrócie, jest to taki dobór pielęgnacji, by dostarczyć włosom odpowiednią ilość 3 grup składników, a są nimi:

  • Proteiny — są one niezwykle ważne w procesie odbudowy i regeneracji włosów. Bez nich stają się matowe i oklapnięte. Czy to znaczy, że można je stosować non stop bez końca? Niestety nie, nadmiar protein może powodować puch i strączki.

Do grupy protein należą: keratyna, proteiny mleczne i roślinne oraz kolagen.

  • Emolienty — średnioporowate włosy wręcz je kochają! Emolienty, to w porównaniu z silikonami dobre powłoki włosów. Dzięki nim stają się gładkie, dociążone, ale nie obciążone i co ważne, emolienty chronią również włosy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi!

Emolienty to wszelkiego rodzaju: oleje, woski, lanolina, a także często cetearyl alcohol.

  • Humektanty — to podstawowe „nawilżacze włosów”, ale uwaga, z nimi najłatwiej przesadzić. Ich nadmiar będzie powodował puch, a same włosy paradoksalnie mogą stać się bardziej tępe i sianowate.

Humektanty to przede wszystkim: gliceryna, aloes i miód.

Warto pamiętać, że odżywki, to nie do końca to samo co maski do włosów. Te pierwsze, przeznaczone są do stosowania przy każdym myciu, są nieco lżejsze, a czas trzymania ich na włosach często ogranicza się do zaledwie kilku minut. Jedną z najlepszych metod stosowania odżywki jest OMO, czyli odżywka, mycie, odżywka. Polega ona na dostarczeniu włosom nawilżenia jeszcze przed myciem. Podczas stosowania tej metody warto użyć odżywki proteinowej, następnie umyć skalp lekkim szamponem bez SLS i SLES, a na domknięcie całej pielęgnacji, na 2-3 minuty nałożyć odżywkę emolientową. Efekt? Piękne, gładkie włosy i zniewalająco lśniąca tafla!

Jeśli chodzi natomiast o maski, są one z reguły bardziej treściwe. Jeśli posiadacie więcej czasu, zafundujcie swoim włosom więcej odżywienia. Sięgnijcie po maski proteinowe lub humektantowe, a następnie potrzymajcie je na włosach pod foliowym czepkiem (mniej więcej pół godziny). Dodatkowe ciepło sprawi, że włosy lepiej przyswajają kosmetyk, a więc czerpią z niego więcej korzyści.

3.  Kosmetyki to nie wszystko, liczy się odpowiedni sprzęt

Niestety plastikowe, silikonowe czy nawet drewniane końce szczotki, nigdy nie będą równie delikatne i nieinwazyjne co naturalne i syntetyczne włosie. Takie szczotki nie tylko pięknie rozczesują nawet mocno splątane włosy, ale co ważniejsze nie łamią ich i nie wyrywają.

4.  Filtry UV – Twój nowy must have!

Myjesz włosy łagodnym szamponem, zachowujesz równowagę PEH i zwracasz uwagę na składy swoich kosmetyków?  Latem pamiętaj również o ochronie włosów przed promieniami UV! Niestety, choć uwielbiamy słoneczne dni, sprawa ma się nieco gorzej, jeśli chodzi o włosy. Tak jak w przypadku naszej skóry, intensywna ekspozycja na światło słoneczne, może je wysuszyć i osłabić, czego konsekwencją będzie kruszenie się i rozdwajanie końcówek.

5.  Olejowanie – pozycja obowiązkowa

Olejowanie wcale nie obciąża i nie przetłuszcza włosów! Warto jednak pamiętać, jak prawidłowo je wykonywać. Olej dobrze jest nakładać na podkład nawilżający (humektantowy), czyli na uprzednio pokryte np. aloesem lub miodem włosy.

Olej lniany, arganowy i macadamia to prawdziwi cudotwórcy, którzy zadbają o Wasze włosy od cebulek, aż po same końce. Inaczej sprawa ma się z np. olejem z czarnuszki, który również wspaniale wpływa na włosy, jednak najlepiej stosować go tylko na końce. Stosowany regularnie przy masażach skóry głowy wzmacnia cebulki, stymuluje porost i dba o odpowiednie nawilżenie.

Oleje to emolienty, które przywrócą blask i nadadzą zdrowy wygląd. Oczywiście warto pamiętać, że jeśli włosy są w ekstremalnie złej kondycji, olej nie naprawi ich całkowicie. Zniszczone zbyt częstym rozjaśnianiem włosy można oczywiście podreperować, ale niemożliwe jest ich całkowite odbudowanie.

Wielkie zmiany warto wprowadzać małymi kroczkami, dodanie odżywki proteinowej oraz olejku macadamia lub arganowego sprawi, że zapragniecie więcej i następne kroki w Waszej nowej pielęgnacji będą tylko kwestią czasu!

Autorką wpisu gościnnego jest Marysia – miłośniczka pielęgnacji i redaktorka magazynu NMAG.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here